Już tysiące lat temu wiedziano, że wszystko płynie. Zmienia się cały otaczający Nas świat, począwszy od rzeczy małych i niepozornych, a skończywszy na tych wielkich, globalnych. Pory dnia, pogoda, ludzie obok których żyjemy, obyczaje, a nawet klimat… Na przestrzeni ostatnich dekad, szczególnie w Polsce i innych krajach należących do byłego Bloku Wschodniego, radykalnie zmieniły się również realia rynku pracy. To co kiedyś wystarczyło do otrzymania dobrze płatnej posady dzisiaj skazuje na bezrobocie, nie tylko utrudniając, ale wręcz uniemożliwiając wejście na rynek pracy. O czym mowa? O „hiperspecjalizacji” i zapuszczaniu korzeni – w realiach gospodarki wolnorynkowej nie popłaca ani jedno, ani drugie.

Było, minęło…

Socjalizm utrwalił w społeczeństwach nim dotkniętych pewne schematy organizacyjne, powtarzane w praktycznie niezmiennej formie przez kolejne dziesięciolecia. Przymus pracy doprowadził również do niemal całkowitego wyeliminowania konkurencyjności – skoro funkcjonował obowiązek zatrudnienia to pracę musiał mieć każdy kto tego chciał (a także większość tych, którzy nie chcieli…). Bez względu na predyspozycje, bez względu na posiadane kwalifikacje, bez względu na zaangażowanie. Ośmiogodzinny dzień pracy i wykonywanie swoich obowiązków służbowych na różnym poziomie stawały się monotonną codziennością, pozwalającą na utrzymanie siebie i rodziny. Ludzie związywali się w ten sposób z zakładem pracy – wielu pracowało przez całe życie tylko w jednym miejscu. Upadek komunizmu i wprowadzenie mechanizmów wolnorynkowych doprowadziły do prawdziwej rewolucji, z którą nie wszyscy sobie poradzili. Ci, którzy nie byli w stanie przystosować się do nowych warunków nie mieli szansa na poradzenie sobie w nowych realiach.

Nie wystarczy być profesjonalistą…

Niestety nie tylko wspomniane „zapuszczanie korzeni” zaczyna stawać się zawodowym samobójstwem… Coraz szybszy rozwój technologiczny, wyrażający się przede wszystkim w postępującej automatyzacji i informatyzacji światowych gospodarek, prowadzi do zachodzenia wielu niekorzystnych zjawisk, zmieniających struktury rynku pracy. Jedne zawody zaczynają zanikać, inne wymagają rozbudowania swoich kwalifikacji lub stworzenia swego rodzaju „hybrydy” z inną dziedziną, jeszcze inne zmieniają swoją „lokalizację” (np. gwałtowna redukcja etatów dla najsłabiej wykwalifikowanych pracowników w państwach rozwiniętych przy ich jednoczesnym szybkim wzroście w państwach rozwijających się). W związku z powyższym bycie fachowcem w określonej dziedzinie – chociaż oczywiście bardzo ważne – nie jest już w stanie zagwarantować zawodowej stabilizacji, szczególnie jeżeli mówimy o profesjach wykonywanych przede wszystkim przez osoby słabiej wykształcone.

Złoty środek?

Odnosząc się do pytania postawionego w tytule należy zapytać o to, jak w takim razie nadążyć za zmianami? Odpowiedź na nie jest dość banalna – śledząc uważnie zmieniające się trendy i przystosowując do tych, które mają lub mogą mieć (w dającej się przewidzieć przyszłości) wpływ na Naszą specjalizację.

Kto nie idzie naprzód ten się cofa – w dzisiejszych czasach podstawą sukcesu jest nieustanne samodoskonalenie się. Jeżeli nabierzemy umiejętności wychodzenia poza, jak ostatnimi czasy modnie się to określa, „strefę komfortu” – tak w znaczeniu poszerzania własnych kompetencji jak i rozwijania zdolności do szybkiego budowania relacji interpersonalnych – decydując się na podejmowanie aktywności nie zawsze idących w parze z własnymi przyzwyczajeniami, czy wręcz przełamywanie pewnych barier, zapewnimy sobie zdolność do stosunkowo łatwego adaptowania się do zachodzących na rynku pracy zmian. Niestety najtrudniejszą walką jest zawsze walka z samym sobą i swoimi słabościami, dlatego chociaż rozwiązanie samo w sobie wydaje się proste, jego skuteczne wdrożenie wymaga sporego samozaparcia oraz konsekwencji w działaniu.

Wgraj więcej podobnych artykułów
Wgraj więcej eduwis
  • O negatywnych emocjach

    Każda osoba inaczej radzi sobie ze strachem, złością, smutkiem, zazdrością itd. Wszystko o…
Wgraj więcej Bez kategorii
Comments are closed.

Sprawdź jeszcze

O negatywnych emocjach

Każda osoba inaczej radzi sobie ze strachem, złością, smutkiem, zazdrością itd. Wszystko o…